2009-07-07 09:17:10 >>

wakacje



29.06
bez obrzydzenia zlizuję z Ciebie pot
łykam Twoją ślinę (jest słodka)
wsuwam pomiedzy uda -  palce, język
jak nigdy przedtem (z nikim) najmniejsze Twoje drgnienie
Twój przyspieszony oddech, Twój jęk 
wywołują we mnie dreszcz

04.07
drążysz, rozdłubujesz, docierasz do kolejnych warstw
zawsze wydawało mi się, że niebezpiecznie jest dać aż tak się rozebrać
cieszę się że najtrudniejsze dla mnie pytania zadajesz tak jak gdybyś pytała mnie o godzinę


skomentuj (0)