2009-02-16 02:14:23 >>

kawa



przypominam sobie jego rozanielony wyraz twarzy,
półprzymknięte oczy i rękę pomiędzy moimi mokrymi udami;
tym razem to nie ja zapytałam "dlaczego tu jestem"

decyzja była szybka, odpowiedź na jego wiadomość: "tak, dzisiaj, kawa..."

dobrze trafił, napisał akurat w momencie szczytu owulacji, największego zapotrzebowania na seks,
w czasie największej produkcji śluzu który potem z lubością rozmazywał na mojej skórze

w takiej chwili najtrudniejszym jest powstrzymanie się od chęci wyszeptania Twojego imienia;
wyszeptania, wysylabizowania krótkimi przerywanymi dźwiękami, wykrzyczenia z długim przeciągłym "ooooo"

uhmm... jesteś we mnie, myślę o Tobie...


skomentuj (3)