2009-02-12 16:16:54 >>

gry i zabawy biurowe



Zazwyczaj nie nudzę sie w pracy...
Nie nudzę się i nie wymyślam sobie żadnych rozrywek...
Zazwyczaj...

M. usiadł przy moim biurku, naprzeciwko mnie.
Nic nadzwyczajnego, często tak siada i rozmawiamy o tym co jest do zrobienia,
co się dzieje na obiekcie.
Wymieniałam właśnie jakieś nieważne uwagi ze znajomym na gg,
przeprosiłam go pisząc że będę teraz zajęta rozmową z M.
Znajomy na to: zabawmy się, będę pisał ci co masz robić.

No i pojechał:

Patrz mu prosto w oczy...
Dotknij ust, rozchyl je i powoli przeciągnij po nich palcem...
Zjedz wolno dłonia po szyi na dekolt...
Wsuń palce pod krawędz bluzki, delikatnie pieść swoja skórę...
Przesuń dłoń niżej i od niechcenia dotknij piersi...
Zacznij ją masować...

Wykonywałam wszystkie te "polecenia" po kolei, zerkając tylko od czasu do czasu na monitor
i potwierdzając wykonanie każdego punktu.
M. mówił i mówił, a jego głos stawał się coraz bardziej zmysłowy,
w pewnym momencie bezwiednie zaczął oblizywac usta...

Hmmm... było to , no cóż... całkiem podniecające...


skomentuj (0)