2011-11-18 09:39:04 >> being boring często o tym myślę powolny dotyk (nuda) twoja skóra poddaje się naciskowi palców (ziewasz) z nabożeństwem oglądam ją centymetr po centymetrze (chcesz juz iść) a gdyby tak zamienić Cię w małą figurkę, gipsową święta dziewicę zawsze chętną na dotyk. z braku kominka postawiłabym cię na półce na telewizorem i brała zawsze bez skrępowania. skomentuj (0) 2011-03-15 10:28:14 >> Winterson haiku "...Nic, co dotyczy ciebie, nie wyblakło. Nadal masz kolor mej krwi. Jesteś moją krwią..." Mam złe wyniki, mało hemoglobiny. Tęsknię za Tobą. skomentuj (3) 2010-04-12 15:09:08 >> zaje kiedy widzę jak na nie patrzysz, paraliżuje mnie przestaję oddychać i paniczna myśl: co powinnam robić bardziej tak... na pewno jestem zbyt normalna puszczę się, zwolnię ręczny hamulec założę nogę za ucho, na skórze powycinam fantazyjne wzorki zacznę pić i palić codziennie i koniecznie dużo THC porozumiewać będę się za pomocą niezrozumiałego bełkotu wiecznie niewyspana, już na kacu, lub jeszcze zapita artystka i będę naprawdę zaje skomentuj (0) 2010-04-10 09:57:59 >> szpilka czasami żeby opanować wewnętrzny ból, ten rozdymający całe ciało jak powietrze balon czasami jedynym sposobem na ujarzmienie go jest szpilka, przeciągniecie nią po skórze i wcale nie jak dawniej nad powierzchnią tylko właśnie lekko zatapiając się w warstwę naskórka przekłucie zewnętrznej warstwy, wypuszczenie tego bólu na zewnątrz rozlewa się potem ciepłą falą po skórze i już jest dobrze, spokojnie
o cholera rozbił się samolot... skomentuj (0) 2010-03-27 23:35:44 >> no powiedź coś "...no powiedź coś, to jest właśnie ten moment..."
i nagle wszystkie oczy kierują się na mnie co za koszmar... nerwowo przełykam ślinę co powiedzieć co powiedzieć bosz... dlaczego ona znowu mi to robi patrzą, czekają... sparaliżowana nie mogę wydusić z siebie ani słowa
uśmiecham się tylko głupkowato... skomentuj (0) 2010-02-18 23:20:46 >> śledzie otwierałam właśnie słoik ze śledziami (umm... mam ostatnio taką fazę na śledzie, że gdybym była z facetem pomyślałabym że jestem w ciąży) otwierałam więc słoik ze śledziami, kiedy dotarło do mnie co mówisz "... i wymyślili, że pojadę z nimi jako towarzystwo dla jej dziewczyny..." zakręciłam słoik... nie chce mi się jeść, już nie chce mi się jeść jestem pewna, że jedzenie spuchnie mi w ustach, będzie go więcej i więcej a ja nie będę w stanie go przełknąć gorączkowo będę starała się złapać powietrze, oczy coraz bardziej przekrwione, coraz bardziej na wierzchu, udławię się tymi cholernymi śledziami... na pewno się nimi udławię... skomentuj (0) 2009-09-08 04:35:46 >> czwarta nad ranem Przemyślałam. Nie pilnuj mnie. Twoje „ufam ci” wystarczy. To o wiele cięższy kaliber, bo pozostawia konieczność myślenia, wartościowania, własnego wyboru pomiędzy „dobre” a „złe”. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym jak silny skutek odnosi nie próba kontrolowania, ale pozostawienie wolności. Nigdy nie miałam okazji tego doświadczyć w związku. Tak chcę. To mądre. Tak bardzo cieszę się, że rozmawiamy. Kocham. skomentuj (6) 2009-09-02 14:23:43 >> Nowosielski pamiętam: stoisz w drzwiach łazienki wpółowinieta bordowym ręcznikiem idealnie napisana ikona chcę się z Tobą kochać... z nabożeństwem przesunąć palcami, jak po gładkiej powierzchni obrazu przedostać się pod warstwę werniksu, farb, gruntu dotrzeć do znaczenia, treści i przez ten pryzmat oglądać formę
skomentuj (0) 2009-09-02 03:21:20 >> Brak nielegalny po pięciu godzinach czuję się jakbym spędziła z Tobą pięc minut to faktycznie nie wystarcza słucham skomentuj (0) 2009-08-31 14:45:56 >> summer's almost gone - lato się kończy - myślę patrząc przez szybę - kochanie o czym myślisz? - lato się kończy - powtarzam tylko sobie i z całych sił powstrzymuję łzy Zrobiłam sie płaczliwa, nie zawsze daję sobie radę z napieciem i stresem zwiazanymi z rozwodem. Zakochana jak nastolatka, każdą najdrobniejsza przeszkodę traktuję jak wielki dramat. Przez chwilę. Dopóki mnie nie przytulisz, dopóki nie poczuję bezpiecznego ciepła. - lato sie kończy - myślę i nucę sobie pod nosem: "When summer's gone, where will we be?" skomentuj (0) 2009-07-13 17:22:47 >> Modigliani w każdej chwili mogę przywołać Twój obraz nie potrzebuję nawet zamykac oczu leżysz naga na łóżku, z założonymi za głowę rękami mocno zarysowane kontury, jaskrawe plamy tła w głowie mam miękkość Twojej skóry, jej zapach i słony smak ![]() skomentuj (2) 2009-07-07 10:25:00 >> tylko raz i krótko to tak było? tak? uhmm... a ja chcę się czuć bezpiecznie, chcę mieć tę cholerną pewność banalnie ciepłe gniazdko chcę patrzec na Ciebie bez strachu, że zaczniesz się sprawdzać i przekroczysz granicę skomentuj (1) 2009-07-07 09:17:10 >> wakacje 29.06 bez obrzydzenia zlizuję z Ciebie pot łykam Twoją ślinę (jest słodka) wsuwam pomiedzy uda - palce, język jak nigdy przedtem (z nikim) najmniejsze Twoje drgnienie Twój przyspieszony oddech, Twój jęk wywołują we mnie dreszcz 04.07 drążysz, rozdłubujesz, docierasz do kolejnych warstw zawsze wydawało mi się, że niebezpiecznie jest dać aż tak się rozebrać cieszę się że najtrudniejsze dla mnie pytania zadajesz tak jak gdybyś pytała mnie o godzinę skomentuj (0) 2009-06-02 01:25:20 >> I Want to Know What Love Is Twój śluz na moim udzie. Twoja krew na moich palcach. (Znowu nie obcięłam paznokci) Słony smak Twojej skóry. Ból który czuję kiedy wbijasz we mnie swoje ostre zęby. Głód i pragnienie kiedy nie ma Cię obok. Chciałabym przeciągnąć ostrzem po Twojej skórze. Dostać się do środka. Zanurzyć dłonie w Twoich wnętrznościach. Poczuć Cię naprawdę. Tak bardzo. skomentuj (2) 2009-05-28 14:58:54 >> codziennie -tak, tęsknię ... -boję sie ... -tak, chciałabym ... -tak, tak, tak W myślach wtulam twarz w Twoją szyję, chowam się w ciepłym zagłębieniu, zamykam oczy, znikam, wsuwam się pod Twoją skórę, pod kolejne jej warstwy. Głęboko. skomentuj (2) 2009-05-25 11:23:17 >> koleżanki z forum informuję o tym, że żyję ja też mam okres ale mnie nie boli w pracy gapię się w monitor na więcej chyba dziś mnie nie stać {U pyta o kompozycję} kompozycję mam w dupie oprócz jednej, tej ułożonej z nas strasznie tęsknię skomentuj (0) 2009-05-21 16:56:04 >> zapisane na ciele Autobus. Czytam. Słowa z książki mieszaja mi się z minioną nocą. Moja głowa opada, a powieki mimowolnie zamykaja się. Półsen. I nie wiem czy czytam z kart ksiażki czy zczytuję litery językiem z Twojej skóry. Cały czas nierzeczywiście, a właściwie to poza czasem. Przeciągam palcem po skórze pomiędzy Twoimi piersiami zostwiając za sobą kilwater. Mój wodny znak. skomentuj (1) 2009-04-09 10:34:37 >> love lane Przejeżdzam obok miejsca w którym zazwyczaj zatrzymujemy się, gdy mamy dla siebie tylko chwilę. Godzinę wykradzioną rodzinom, strasznie ważnym sprawom na jutro czy znajomym. Zamykam oczy i czuję jego ciepły oddech na szyji, niecierpliwe chłodne palce wsuwane pośpiesznie pod bieliznę. Twardnieją mi sutki. Dreszcz. Głód. skomentuj (2) 2009-04-06 22:32:42 >> sesja
Kiedy patrzy w obiektyw mojego aparatu wiem, że wszystkie jej miny, pozy, spojrzenia są dla mnie. To mnie prowokuje, uwodzi, zachęca. Dla mnie odgrywa mały teatrzyk. Zachowuję się tak samo, kiedy zamieniamy się i to ona pstryka mi fotki. "Głowa wyżej... wyprostuj się... lekki uśmiech...pomysl o czymś przyjemnym..." Myślę... Myślę, o tym jak miło jest przesunąć wierzchem dłoni po jej skórze. Od skroni przez policzek, szyje, ramiona. Najpierw dłonią, a potem ta sama droga jezykiem.
Na codzień rozmawiamy zwyczajnie bez podtekstów, nie nawiązując do żadnych zdarzeń, myśli, uczuć. Obie wiemy, że nie wolno. I nie chodzi tu o czysto fizyczny seks i wiążącą się z nim "zdradę", ale o to co będzie działo się z naszymi emocjami. Jak głęboko wskoczymy w taki układ i jak bardzo zaważy to na naszym "zwyczajnym życiu".
skomentuj (0) 2009-04-02 12:30:45 >> jeszcze pulsuję
lubię to, kiedy prowadząc samochód wsuwa powoli dłoń pomiedzy moje uda,
kiedy podczas postoju na światłach wkłada w moje ucho język i słowa: pragnę cię,
uwielbiam to jak w hotelowym pokoju zdziera ze mnie ubranie i zachłannie bierze mnie w usta... zamykam oczy... oddycham głośniej i szybciej... aaa... aa...
poddaję się jego dłoniom, rytmowi jego ciała, walczę z nim i na szczęście przegrywam...
skomentuj (0) 2009-03-27 13:30:52 >> między nami nic nie było
Wygladała przepieknie. Nowa fryzura, makijaż. Miałam ochotę podejśc i wsunąc dłonie w jej włosy. Nie odważyłam się.
Niepewny uśmiech i wzajemne sprawdzanie na ile to co stało się pomiędzy nami ma jakieś znaczenie.
Na razie udajemy, że nic się nie wydarzyło .
skomentuj (0) 2009-03-22 23:13:11 >> pomiędzy uuuu... no i znalazłam się pomiedzy, nią, a nim... mam lekki metlik w głowie... skomentuj (0) 2009-03-16 23:50:24 >> ostatni bastion runął... wydawało mi się że są małżeństwem idealnym, zawsze i wszędzie razem, zawsze o sobie, tyle miłości w słowach, gestach... to jego "kochanie" w moja stronę, traktowałam z przymróżeniem oka a teraz słowa: "marzę o Tobie odkąd Cię znam, jesteś niesamowicie kobieca, pożądam Cię.." patrzę i nie rozumiem, nie wiem co powiedziec... wyduszam tylko z siebie: "nie mów tak, nie wolno Ci tak mówic" o kurwa... skomentuj (0) 2009-03-04 14:57:38 >> nadal wszystko kojarzy mi się z seksem ;) hollow hills to takie aksamitne prawda? trochę niepokoju, bólu, strachu i podniecenia... ummm... skomentuj (0) 2009-02-27 03:11:25 >> a jednak "...Jest.Jest. Przy moim boku, na cudzym tapczanie. Przegrała, zwyciężyła. Zwyciężyłem, przegrałem..." Jest mrok. Po drugiej stronie lustra, w hotelowym pokoju: kobieta, mężczyzna. Seks. skomentuj (0) 2009-02-23 01:36:02 >> w gorączce stoję przed lustremi patrzę moja twarz wydaje mi się nie tyle obca (to brzmi zbyt niebezpiecznie) co inna może to tylko oczy błyszczące gorączką nadają jej taki wyraz przesuwam palce po skórze, od skroni... przez policzek... do brody... zewnętrzną strona dłoni, powoli ocieram się o swój nadgarstek jak kotka doskonały kontrast chłodna skóra rąk po rozpalonej powierzchni chciałabym żeby Twoje dłonie były zimne żebyś przeciągnął nimi od karku, wzdłuż kręgosłupa aż do pośladków i wsunął pomiędzy uda ummm... jestem tak głodna Ciebie, że mogłabym pieprzyc się z kimkolwiek, żeby tylko zagłuszyc ten głód zbyt realnie Cię wymyśliłam skomentuj (2) 2009-02-16 02:14:23 >> kawa przypominam sobie jego rozanielony wyraz twarzy, półprzymknięte oczy i rękę pomiędzy moimi mokrymi udami; tym razem to nie ja zapytałam "dlaczego tu jestem" decyzja była szybka, odpowiedź na jego wiadomość: "tak, dzisiaj, kawa..." dobrze trafił, napisał akurat w momencie szczytu owulacji, największego zapotrzebowania na seks, w czasie największej produkcji śluzu który potem z lubością rozmazywał na mojej skórze w takiej chwili najtrudniejszym jest powstrzymanie się od chęci wyszeptania Twojego imienia; wyszeptania, wysylabizowania krótkimi przerywanymi dźwiękami, wykrzyczenia z długim przeciągłym "ooooo" uhmm... jesteś we mnie, myślę o Tobie... skomentuj (3) 2009-02-12 16:16:54 >> gry i zabawy biurowe Zazwyczaj nie nudzę sie w pracy... Nie nudzę się i nie wymyślam sobie żadnych rozrywek... Zazwyczaj... M. usiadł przy moim biurku, naprzeciwko mnie. Nic nadzwyczajnego, często tak siada i rozmawiamy o tym co jest do zrobienia, co się dzieje na obiekcie. Wymieniałam właśnie jakieś nieważne uwagi ze znajomym na gg, przeprosiłam go pisząc że będę teraz zajęta rozmową z M. Znajomy na to: zabawmy się, będę pisał ci co masz robić. No i pojechał: Patrz mu prosto w oczy... Dotknij ust, rozchyl je i powoli przeciągnij po nich palcem... Zjedz wolno dłonia po szyi na dekolt... Wsuń palce pod krawędz bluzki, delikatnie pieść swoja skórę... Przesuń dłoń niżej i od niechcenia dotknij piersi... Zacznij ją masować... Wykonywałam wszystkie te "polecenia" po kolei, zerkając tylko od czasu do czasu na monitor i potwierdzając wykonanie każdego punktu. M. mówił i mówił, a jego głos stawał się coraz bardziej zmysłowy, w pewnym momencie bezwiednie zaczął oblizywac usta... Hmmm... było to , no cóż... całkiem podniecające... skomentuj (0) 2009-02-10 12:23:52 >> *** zmęczona, po całym dniu pracy, zastanawiam się jak bardzo widać na twarzy to o czym myślę wspólny prysznic, a potem na łóżku siadam twarzą do niego, wbijam się na niego patrząc mu w oczy uwielbiam patrzeć w oczy kiedy wsuwa się we mnie powoli tyle z nich można wyczytac skomentuj (0) 2009-02-06 11:28:41 >> obecność-nieobecność pomiędzy zimnymi płytkami (z przytulonym do nich policzkiem, piersiami, brzuchem i biodrami), a gorącym strumieniem wody który udawać ma Twój język, spływający wzdłuż kregosłupa (mechanicznie jak u Gigera) stoję już ponad godzinę a potem naga, jeszcze/już mokra, zapadam się w miękkim fotelu rozsuwam uda i czekam na Twoje palce skomentuj (1) |